onsdag, oktober 02, 2013

Grzybobranie

Niedzielę spędziłam spacerując po lesie i zbierając grzyby. Chwilami padał deszcz, ale w lesie się tego nie czuło. Taki wypad na łono natury to coś wspaniałego, szczególnie po zabieganym tygodniu. Nie ma nic lepszego, niż świeże powietrze, śpiew ptaków, stukanie dzięcioła i widok ganiających się wiewiórek oraz kicających zajączków. Łosia niestety nie spotkałam, a może na szczęście, gdyż nie wiedziałabym jak mam się zachować :)




Moje brzydkie kalosze, które zakładam tylko do lasu :)




Oto jadalne grzybki, które zebrałam. Trochę prawdziwków, kozaków, maślaków i trattkantarele (pieprznik trąbkowy). Niestety nie wszystkie grzybki są na zdjęciach.



Jak zwykle było dużo tych trujących.






I tych, których nie zam. Przypominają jadalne, ale nie zbieram ich na wszelki wypadek.


Grzybobranie uważam za udane :)


16 kommentarer:

  1. Bardzo lubię takie wycieczki po lesie. A zdjęcie liścia klonu jest po prostu bajeczne!

    SvaraRadera
  2. Pięknie! Już za tydzień znów jadę do Szwecji :))
    Mogę zapytać w jakiej części miasta mieszkasz? A może pod? :)

    SvaraRadera
  3. Zazdroszczę, ja ostatnio nawet nie mogę znaleźć czasu na spacer po parku koło domu :(

    SvaraRadera
  4. wow piękne grzybobranie! a zdjęcia lasu takie magiczne i tajemnicze;) ja również wyznaję zasadę nie znam grzyba nie zbieram ;) a kalosze według mnie całkiem ładne nie wiem czemu uważasz, że są brzydkie ;)

    SvaraRadera
  5. Śliczne zdjęcia. Grzyby uwielbiam nie tylko zbierać ale także jeść ;-)

    SvaraRadera
  6. po tych zdjęciach mam ochotę wybrać się do lasu

    SvaraRadera
  7. Piękne zdjęcia i wspaniałe okazy, szczególnie te trujące przykuwają wzrok:)

    SvaraRadera
  8. Oj zazdroszczę Ci, że mogłaś pooddychać lasem :) W Krakowie takiego powietrza nie ma... :( No ale na weekend jadę do domu to się nawdycham :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    SvaraRadera
  9. Ja się na grzybach nie znam ale fajnie jest się tak wybrać na wycieczkę:)

    SvaraRadera
  10. Aaaa uwielbiam zbierać grzyby! Może nie tyle jeść, co właśnie zbierać. A potem śnią mi się takie całe polany w czarniutkich borowikach :)
    w wolnej chwili zapraszam do mnie, na starcie przydaje się wsparcie :)
    pozdrawiam!
    P.S. swietne gumaki! :)

    SvaraRadera
  11. Wspaniały relaks, zazdroszczę, piękne zdjęcia:)
    pozdrawiam - Urszula

    SvaraRadera
  12. Zazdroszczę wyprawy na grzyby! Ostatni raz byłam kilka lat temu, jeszcze w Polsce. Wcześniej, jeszcze jako dziecko, bardzo często jeździłam z dziadkami na grzyby. Pamiętam ten cudowny zapach lasu i zebranych grzybów! :)

    SvaraRadera